Obserwatorzy

piątek, 21 listopada 2014

KU PAMIĘCI

KU PAMIĘCI




Życie bezlitosne do ziemi przytłacza
Los ogromne kłody pod nogi wciąż wtacza
Nagle i okrutnie z serca nam wyrwało
To co było skarbem na zawsze zabrało

Trudno to zrozumieć, czarna rozpacz miota
Spokój już odpłynął, została tęsknota
Jak ochłonąć z bólu, gdy jak ogień pali
Czy kiedyś przygaśnie trochę się oddali?

Ciężko żyć w cierpieniu nie znając radości
Wiedząc, że już nigdy chyba nie zagości
Kiedy już zabrakło nadziei i słońca
Tylko czarna rozpacz i smutek bez końca

Jesteś nam aniołem tam wysoko w niebie
Gdzie nasz święty Ojciec czekał już na Ciebie
My swoją modlitwą zawsze Cię wspieramy
Smutek i cierpienie Bogu powierzamy






To już dziewięć lat minęło od śmierci mojego męża
a wydaje się  jak  by to było wczoraj Nigdy się z tym nie pogodzę ze musiał tak szybko nas opuścić Zostałam sana z trójką małych dzieci i z niepełnosprawną córką Nigdy o tym nie pisałam na blogu,czasami mam tego wszystkiego dosyć życie jednak jest okrutne.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz