Obserwatorzy

środa, 26 listopada 2014

CZAPKA Z KOMINEM

KOMPLET ZIMOWY 4

 Kolejny komplet zimowy, tym razem wykonany na drutach,Muszę się przyznać że już dawno nie robiłam na drutach wiem że szydełko bardziej lubię ale i z drutami nie żle sobie radzę i czasami lubię coś podłubać no i tak powstał ten komplet czyli czapka i komin a wykonany jest z prawdziwej wełenki w szarym kolorze, zdjęcia są przekłamane i nie oddają rzeczywistego koloru tego kompletu w rzeczywistości jest o wiele ładniejszy  Zostało mi jeszcze tej wełny więc postanowiłam coś tam jeszcze dorobić ale to później,.
















Dziękuje za miłe komentarze do poprzedniego posta niestety zdjęcia nie pokazują wszystkiego, jest to piękny czekoladowy kolor ze srebrną nitką jest to wina aparatu w najbliższym czasie nic się nie zmieni bo aparat wysiada..
Życzę miłego oglądania

niedziela, 23 listopada 2014

ZIMOWY KOMPLET 3

ZIMOWY KOMPLET 3


Zimowy komplecik bardzo praktyczny, komin ładnie się układa  i świetnie otula szyję wykonany jest z włoczki NAKO LAME zużyłam ponad trzy motki ,czapka jest wykonana podwójnie,
dlatego jest bardzo ciepła no i mitenki bardzo praktyczne w dzisiejszych czasach czyli dla osób, które korzystają z telefonów dotykowych.kolejne komplety z tej samej włóczki ale w innym kolorze już się robią, ich odsłony w następnym poście.




 










Po dłuższej przerwie witam wszystkich odwiedzających i dziękuję za miłe słowa , jest mi niezmiernie miło powitać nowych obserwatorów.
Na blogach już świątecznie a u mnie jeszcze zimowo,więc życzę wszystkim miłego oglądania a zadowolenia ze swoich robótek.



piątek, 21 listopada 2014

KU PAMIĘCI

KU PAMIĘCI




Życie bezlitosne do ziemi przytłacza
Los ogromne kłody pod nogi wciąż wtacza
Nagle i okrutnie z serca nam wyrwało
To co było skarbem na zawsze zabrało

Trudno to zrozumieć, czarna rozpacz miota
Spokój już odpłynął, została tęsknota
Jak ochłonąć z bólu, gdy jak ogień pali
Czy kiedyś przygaśnie trochę się oddali?

Ciężko żyć w cierpieniu nie znając radości
Wiedząc, że już nigdy chyba nie zagości
Kiedy już zabrakło nadziei i słońca
Tylko czarna rozpacz i smutek bez końca

Jesteś nam aniołem tam wysoko w niebie
Gdzie nasz święty Ojciec czekał już na Ciebie
My swoją modlitwą zawsze Cię wspieramy
Smutek i cierpienie Bogu powierzamy






To już dziewięć lat minęło od śmierci mojego męża
a wydaje się  jak  by to było wczoraj Nigdy się z tym nie pogodzę ze musiał tak szybko nas opuścić Zostałam sana z trójką małych dzieci i z niepełnosprawną córką Nigdy o tym nie pisałam na blogu,czasami mam tego wszystkiego dosyć życie jednak jest okrutne.